W Alpy pjechaliśmy z Polskim Klubem Alpejskim. Najpierw wchodziliśmy na Gran Paradiso, później na Mont Blanc. W wolnych chwilach oglądaliśmy mistrzostwa świata w pubie i kibicowaliśmy "niefrancuskim" drużynom. Nie żebyśmy mieli coś przeciw Francji (no może troszkę) ale tak dla przeciwwagi:)
Jeżeli byłeś w miejscu, które chciałbyś opisać, jeżeli widziałeś coś co chciałbyś polecić innym przyłącz się do nas i napisz o tym! Z ochotą opublikujemy wspomnienia ludzi takich jak my - ciekawych świata, z pasją oddających się podróżom, przemierzających odległości z otwartymi oczami.