Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny,
opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Mark Twain
   
    Poprzednie wyprawy
  « lista wypraw
Tytuł wyprawy: Ameryka na nowo ODKRYTA
Data wyprawy: 2009-01-29
Kontynent: Ameryka Południowa,
Obszar: Wenezuela, Kolumbia, Ekwador, Peru,Boliwia, Chile, Argentyna, Brazylia,
Miejsce docelowe: Wenezuela, Ekwador, Columbia, Peru
Atrakcja: trekking, wspinaczka, dżungla, podróżowanie, nurkowanie
Kategoria: wspinaczka, trekking, podróż
Autor wyprawy:
Sapuła Iza

e-mail: iza@odkryte.pl

Ambitna, seksowna, z radością dziecka w sercu!

Sapuła Iza,  
Łączka Jarek

e-mail: jarek@odkryte.pl

Miły, zwinny i dowcipny ;)

Łączka Jarek 
Mapa wyprawy: pokaż mapę wyprawy »
 
Galeria wyprawy: pokaż całą galerię »
 

ładowanie galerii...
 
Etapy wyprawy:
 
  • Informacje o wyprawie :
  • Termin
  • Z notatnika podróżnika

    24.11.2009

     

    Paragwaju nie było w naszych planach.  Jak zresztą wielu innych rzeczy i miejsc ;). Wszyscy pytają „ale po co do Paragwaju?”, mówią - „tam nic nie ma i nigdzie nie można pojechać”. I chyba to wydało się najbardziej interesujące. Chciałabym zobaczyć jak wygląda „nic” i „nigdzie”. Przyjechaliśmy zatem do NIGDZIE aby zobaczyć NIC. Ledwo przekroczyliśmy granicę a Paragwaj wydał się bardzo azjatycki. Tysiące straganów z chińskimi podróbkami, setki sklepów z elektronicznym sprzętem który podobno można tu kupić w cenach niższych niż gdziekolwiek indziej na świecie. To drugi najbiedniejszy kraj w Ameryce Południowej a na ulicach Ciudad del Este paryska wiosna bo każdy Paragwajczyk ma na sobie koszulkę Dolce Gabana, Armani albo przynajmniej Nike. Poza tym wyraźnie wyglądamy na miejscowych bo uliczni sprzedawcy próbują nam sprzedać dmuchany basen i mapy ścienne. Niezbędne przedmioty w trakcie każdej podróży ;). Ledwo zdążyliśmy na autobus do stolicy Asuncion. Nie wiem czy to przypadek czy paragwajska punktualność ale nie było czasu na zakup biletów więc ktoś wepchnął nas do autobusu. W autobusie spory tłok i tylko pojedyncze wolne miejsca dawały szanse na to, że usiądziemy. Tradycyjnie oprócz kierowcy w autobusie był „kierownik” który tu okazał się mieć znacznie szerszy zakres obowiązków niż kierownicy peruwiańscy czy boliwijscy. Kierownik w kilkanaście sekund poprzesadzał wszystkich pasażerów organizując dla nas 4 miejsca abyśmy mogli usiąść razem z naszymi irlandzkimi przyjaciółmi.  

    W autobusie kilka razy pojawiła się urocza sprzedawczyni w falbaniastym fartuszku i z koszem na głowie pełnym gorących Chipas (paragwajski przysmak - serowa bułka, często z kminkiem) a kierownik kilka razy przespacerował się po autobusie pytając pasażerów czy wszystko jest w porządku. Trudno uwierzyć że sami Paragwajczycy ostrzegają i straszą, opowiadają historie o napadach w hotelach i kradzieżach dzieci po to by później sprzedać ich narządy. Wreszcie dotarliśmy na miejsce mijając po drodze wiele tablic na których były napisane nazwy jakichś miejscowości, tylko że za tymi tablicami nie było nic prócz zielonej trawy. Podczas wysiadania z autobusu uderzyło mnie gorące, gęste i suche powietrze które prawie ponownie wtłoczyło mnie do środka. Chyba nawet powinniśmy na własny użytek rozważyć rozszerzenie definicji pojęcia  „upałów” które spotykamy w trakcie naszej podróży. W Salcie było gorąco, w Posadas nie dało się żyć i wydawało mi się, że bardziej upalnie już być nie może, ale paragwajskie Asuncion pokazuje, że upał nie mieści się w moich kategoriach pojmowania świata. Zaczynam rozumieć dlaczego całymi dniami siedzą na ganku swojego domu i popijają zimną terere pełną orzeźwiających ziół. W tym kraju jestem gotowa usprawiedliwić nie tylko sjeste ale też lenistwo.  Kilka pytań do kierowcy który odpowiada z uśmiechem i zapewnia, że każdy Paragwajczyk którego spotkamy na ulicy nam pomoże.

    Wreszcie docieramy do Centrum. Główny plac bardziej przypomina park, niestety zasypany workami foliowymi i butelkami. Za to już pierwszy spotkany w centrum Paragwajczyk wskazuje nam drogę do hotelu, pracownik sklepu poleca nam inny sklep w którym kupimy większa i tańszą wodę mineralną a pracownica hotelu poleca inny hotel bo ten do którego trafiamy jest w jej opinii dość drogi.

    To nasze pierwsze dni w Paragwaju. Zatem może NIGDZIE pełne jest pustych przestrzeni i mało ciekawych zabudowań. Jednak już kilka pierwszych godzin wystarczyło aby wiedzieć, że NIC oznacza cudownych, pełnych ciepła i otwartości ludzi.  

    I na koniec kilka zwrotów w języku guarani, który obok hiszpańskiego jest tu językiem powszechnie używanym.

    Dzień dobry – Mba’eichapa

    Do widzenia – Jajuecha jeypeve

    Bardzo dziękuję – Aguyjevete ndeve

    Nie rozumiem – Ndaikumbyri

     

     

    21.11.2009

     

    Gosia i Tomek- Tomek i Gosia, cudownie zakręceni i niepoprawnie optymistyczni :D. Spotkalismy sie w Puerto Iguazu, wypilismy nie jedno wino i spedzilismy nie jedna noc na rozmowach :D. Podróżują dookoła świata, albo jeszcze dalej....a kto to wie :D. Jeśli masz ochotę śledzić ich losy zajrzyj na http://www.tamtaram.pl/ Szczególnie polecamy na dobry początek tygodnia rozmowy kontrolowane. W każdy poniedziałek rano Gosia wrzuca kolejny odcinek :). Fajooooooweeeeeeeeee :).

     

     

    20.11.2009

     

    Pozdrawiamy z Asuncion w Paragwaju. O tym kraju napiszemy za chwilę. Udało nam się naprawić komputer więc systematycznie będziemy uzupełniać to czego brakuje w relacji i galerii z Argentyny. Dziś wrzucamy kilka zdjęć znad Rio Parana, misji jezuickich, Soberbio nad Rio Uruguay, Saltos de Mocona i IguazuJ.

  • Informacje o miejscu
  • Przygotowanie - formalności
  • Koszty
  • Dojazd
  • Noclegi
  • Co jeść
  • Pamiątki
  • Warto wiedzieć
  • Atrakcje
  • Ciekawostki


  • Sponsorzy
  • Patronat medialny
  • Podziękowania
 
Komentarze do wyprawy: Ameryka na nowo ODKRYTA
 
Przysłany: 2010-01-16 11:47:33Skomentuj ten komentarz...
Też bym wrzeszczała ;). Testosteron kipi w tym kurzu......a może to estrogeny ;).
Napisał: Isa (iza@odkryte.pl)
Przysłany: 2010-01-14 15:21:48Skomentuj ten komentarz...
Cudowna idea, świetny materiał, fantastyczne zdjęcia. Ucałujcie proszę Claudie i Flavie.
Napisał: isa (iza@odkryte.pl)
Przysłany: 2010-01-07 08:12:13Skomentuj ten komentarz...
Wyślijcie proszę do mnie takiego wielkiego ptaka abym mogłą znowu poszybować w niebo i polecieć w świat. Piękne lodowce, one zawsze mnie zachwycają.
Napisał: isa (iza@odkryte.pl)
Przysłany: 2009-12-27 21:41:26Skomentuj ten komentarz...
„Może nawet do Patagonii…” mówił Janek Pradera z „Siekierezady” :))))))))))))))))))))) a ty sie mi mlody coraz bardziej podobasz!
Napisał: maugoska&tomek (maugoska@gmail.com)
Przysłany: 2009-12-23 17:56:48Skomentuj ten komentarz...
Najpierw deszcz, potem deszcz ze sniegiem a pozniej tecza:))) buziaki dla Ciebie Izula
Napisał: jaruch (jarek@odkryte.pl)
Przysłany: 2009-12-23 17:53:55Skomentuj ten komentarz...
No wydawalo mi sie zbyt patetycznie wiec dorzucilem troche laciny:))
Napisał: jaruch (jarek@odkryte.pl)
Przysłany: 2009-12-23 16:54:55Skomentuj ten komentarz...
Jaro, Magda i wszyscy którzy tam są..... na końcu świata na niebie pojawiła sie tęcza :). Na szczęście dla Was w Nowym Roku :). Kinga Choszcz mówiła "Każde marzenie jest nam dane wraz z siłą potrzebną do jego spełnienia". Jesteście dowodem na to, że miała rację. Wydaje się, że wszystko czego potrzebujecie już nosicie w sobie...dlatego teraz kiedy jesteście tak daleko od domu, na końcu świata, pamietajcie, że najpiękniejsze święta są w Polsce, ale Polska jest tam gdzie WY!!!!! Ściskam z całych sił...i przesyłam buziaki od bałwana Mietka, którego dziś ulepiłam w ogrodzie.
Napisał: isa (iza@odkryte.pl)
Przysłany: 2009-12-21 22:24:29Skomentuj ten komentarz...
Aaaaaaa, no i jeszcze jedno...nie byłabym sobą gdybym nie zapytała czy Eubalaena Australis to te wieloryby które sa na zdjęciach ? ;P uściski dla Was kochani i prześlijcie nam trochę słońca bo w Poland już prawdziwa zima...pada, pada śnieg. I to już kolejny dzień.
Napisał: isa (iza@odkryte.pl)
Dodaj nowy komentarz...
 
 
opisz swoją wyprawę
 
 

Jeżeli byłeś w miejscu, które chciałbyś opisać, jeżeli widziałeś coś co chciałbyś polecić innym przyłącz się do nas i napisz o tym! Z ochotą opublikujemy wspomnienia ludzi takich jak my - ciekawych świata, z pasją oddających się podróżom, przemierzających odległości z otwartymi oczami.

formularz dodawania wyprawy »
 
 
 
współpracujemy z:
 
  www.e-gory.pl  
  www.wyprawy.onet.pl  
  www.swiatpodrozy.pl  
  Góry - górski magazyn sportowy  
  Ceneria - outdorowa porównywarka cen  
  Chodzieski Dom Kultury  
  Chodzieskie Radio Internetowe  
  Magazyn Turystyki Górskiej