Za dwadzieścia lat
bardziej będziesz żałował
tego czego nie zrobiłeś,
niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny,
opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.
Mark Twain
   
 
    Góry na których byliśmy - Ameryka Południowa
 
« wszystkie kontynenty
Cayambe
• wysokość:5790m n.p.m
• data wejścia:
2009-03-22 wyprawa: Ameryka na nowo ODKRYTA
 
Praktyczne informacje:

 

Cayambe  5790 mnpm

Termin w jakim odbyła się nasza wyprawa

21-22 marzec  2009

Najlepszy termin

Październik – styczeń

Czas trwania

2 dni

Aklimatyzacja

 W okolicach Quito: Rucu i Guagua Pichincha 4800m, w okolicach Otavalo: Imbabura 4560m, Fuya Fuya 4263m

Stopień trudności drogi klasycznej  

PD za John Biggar

Niezbędny sprzęt

Raki, czekan uprząż, lina, kask, szable śnieżne

Dojazd

Z miejscowości Cayambe (lub odpowiednio wcześniej z Quito lub Otavalo przez Cayambe) przez Hacjenda Piemonte Bajo i Hacjenda Piemonte Alto (3600m) do schroniska na zachodnich stokach Cayambe (konieczne auto 4x4 – można zorganizować przez agencje w Otavalo lub Quito lub na Plaza w Cayambe, dobrzy kierowcy dojeżdżają do samego schroniska, słabsi wysadzają cię dwa km przed schroniskiem)

Opis drogi wraz z obozami

Pierwszy dzień

Z miejscowości Cayambe (lub odpowiednio wcześniej z Quito lub Otavalo przez Cayambe) do schroniska na zachodnich stokach Cayambe na wysokości  4650 mnpm

Drugi dzień

Schronisko 4650 mnpm – szczyt Cayambe 5790 mnpm, czas przejścia 6-7h

Powrót do schroniska około 2,5 – 3h i dalej powrót już autem do Otavalo albo Quito

Koszty

Wyjazd z agencją z Otavalo -  180$ od osoby

Możesz też wyjazd zorganizować we własnym zakresie:

Koszt noclegu w schronisku – 10 $ od osoby

Koszt transportu autem 4X4 z Otavalo do schroniska – około 150-200$

Mapy

EIGM sheet 3994-II “Cayambe” i 4094_III “Nevado Cayambe” 1:50 000

Istotne kontakty

  1. Henryk Wladimir Moya. Z Henrym możesz kontaktować się pod adresami  henry.moya@lycos.com  lub henry.climber@yahoo.com  Henry komunikuje sie w jezyku hiszpańskim i angielskim. 
  2. Schronisko pod Cayambe – rezerwacje miejsc Quito: 222-240 / 254-798     Fax: 265-530
    Cayambe: 09 783 628

Uwagi:

1. W schronisku pod Cayambe jest kuchnia w której można przygotować jedzenie, nie ma więc potrzeby zabierania gazu.

 

Opis:

W alei ekwadorskich wulkanów - Cayambe 5790 mnpm.

 

To nasza kolejna wizyta w Ekwadorze. Pierwszy raz, prawdopodobnie tak jak większość łowców przygód przyjechaliśmy tu ze względu na najwyższy na świecie czynny wulkan Cotopaxi. Skoro zdobyliśmy drugą co do wysokości górę Ekwadoru trudno było nie wejść na pierwszą, Chimborazo. Ale jesteśmy tu już kolejny raz i szukamy tych miejsc gdzie nie spotkamy zbyt wielu turystów. Cayambe w północnym Ekwadorze  to idealny cel. Trzecia co do wysokości góra Ekwadoru (na liście naszych górskich planów druga :)) wznosi się na wysokość 5790 m npm. Cayambe to jedyne miejsce na świecie, w którym dokładnie na równiku leży śnieg. Linia równika przecina masyw 200 metrów na południe od wierzchołka.

Cayambe jest pocięty sporą ilością szczelin, co zwykle stanowi dużą trudność w poruszaniu się po tej górze. Największa szczelina pod szczytem czasami otwiera się na tyle mocno że pokonanie jej wymusza zejście na dół i ponowne wspięcie się do góry. Kilka dni wcześniej były spore opady śniegu. Prawdopodobnie część szczelin będzie zasypana.

 

Wyruszamy z Otavalo, uciekając trochę przed tłumem turystów którzy rozpoczęli sobotnią inwazję targu. Nasz sprzęt nie dojeżdża na czas wiec mamy spóźnienie. Ale nikt z nas specjalnie się tym nie przejmuje. Dopisuje nam dobry nastrój, choć mam pewne obawy o pogodę. W Otavalo pada  deszcz a autor mojej ostatnio ulubionej ksiązki „The Andes” John Biggar podaje, że na większość ekwadorskich szczytów są dwa sezony ale zdecydowanie należy unikać okresu marzec-maj.

Mamy 21 marzec. Moje obawy są jak widać słuszne ;). Nie bardzo jednak mieliśmy wybór planując naszą podróż. Dopasowując czas pobytu w poszczególnych krajach do terminów zdobywania poszczególnych gór uznaliśmy, że niedogodności związane ze zdobywaniem szczytów łatwiej będzie przezwyciężyć w Ekwadorze niż np. w Chile. 

 

Rzeczywiście czuje się już w Otavalo zbliżający się sezon deszczowy. Jest zimno. Deszcz pada w zasadzie codziennie. I może nie powinno to nikogo dziwić bo to ostatecznie równik ;). Jednak teraz równikowe deszcze są już bardzo zimne.

 

Decyzje zapadły. Ruszamy. W mieście Cayambe zatrzymujemy się na tradycyjne churrasco, robimy zakupy i przez chwile włóczymy się po mieście. Wsiadamy do jeepa który prowadzi przesympatyczny David i docieramy do Reserva Ecologica Cayambe-Coca. Najpierw jedziemy w górę brukowaną drogą. Im wyżej tym bardziej ta droga staje się zdemolowana i mokra po ostatnich deszczach. Po drodze mijamy Hacjenda Piemonte Bajo, dalej Hacjenda

Piemonte Alto (3600m npm), aż wreszcie docieramy do schroniska na zachodnich stokach Cayambe. Schronisko zbudowane jest na wysokości 4650 mnpm i zwykle puste. Tym razem jest tu kilku przewodników i kilkunastu kandydatów na kurs przewodnicki po ekwadorskich szczytach. Cayambe stwarza doskonałe warunki do organizowania takich kursów. Ma stosowną wysokość, daje możliwość wspinania w skale i w lodzie, a do tego zwykle jest pozbawiony turystów. 

W schronisku przygotowujemy sprzęt i wlewamy się siebie gorąca herbatę z wiosennych kubków w stokrotki. Wcześnie kładziemy się spać.

Wstajemy około północy. Kukurydziane płatki, gorąca czekolada i około 1 rano starujemy.

Na Cayambe prowadzą dwie drogi. 5 godzinna, bardziej stroma Espinoza glacier route i dłuższa bo ponad 7 godzinna ale mniej stroma normal route.

Wybieramy opcje dłużą ale mniej stromą. 

Ruszamy ze schroniska i wspinamy się na skalny pagór by po chwili zejść do czoła lodowca. Pada śnieg. Jest jednak na tyle ciepło, że mimo nocy śnieg jest dość miękki. Czuje jak raki zapadają się głęboko. Mijając po drodze szczeliny, zapadają się głębiej niż bym tego chciała.

Przysypane śniegiem szczeliny dają złudne poczucie bezpieczeństwa dopóki nie zapadniesz się w jednej z nich. Myśl o tym że chodzimy po czymś „ażurowym” dodaje mi energii by jak najszybciej przedostać do tej części lodowca gdzie nie muszę tak czujnie badać drogi czekanem  ;).

Droga prowadzi lewą stroną lodowca  by pod szczytem doprowadzić do wielkiej szczeliny pod kopuła szczytową już po prawej stronie. Nachylona jest około 35-40 stopni przy czym wraz z wysokością to nachylenie wzrasta. Chwilami zapach siarki przypomina o tym, że choć ostatnia erupcja Cayambe była wiele setek lat temu to wciąż jest to aktywny wulkan.

Kiedy wstaje słońce docieramy do wielkiej szczeliny pod kopułą szczytową. Jest dość mocno przysypana coraz bardziej miękkim i mokrym śniegiem. Przekraczamy ją i wspinamy się na tzw „ fałszywy szczyt”. Jego nazwa wynika z tego, że jest najwyższym punktem widocznym z drogi na szczyt. Prawdziwy szczyt jest jednak ukryty tuż za nim.  Kiedy zobaczyłam szczyt poczułam dodatkowy przypływ energii. Poza tym właśnie wstało słońce rozświetlając widok na przepiękną Antisanę, niezwykle regularny  w swych kształtach Cotopaxi i przez chwile nawet Ilinizas. Jedyne miejsce na świecie gdzie na równiku jest śnieg i jedyne miejsce na świecie gdzie stojąc na szczycie jednej z pięcio lub sześciotysięcznych gór czujesz się jak w alei wulkanów. U Twoich stóp miękkie chmury z których wyrastają wierzchołki gór.

 

Wierzchołki Antisany, Cotopaxi i Ilinizas są z nami kiedy 22 marca około 7.30 stajemy na szczycie Cayambe 5790 mnpm.

 

Widok sprawia, że chciałabym spędzić na szczycie jak najwięcej czasu. Jednak rozsądek i pogoda każą nam schodzić możliwie szybko. Jest piękne słońce i robi się na prawdę gorąco. Przed 8 rano śnieg jest już tak miękki, że zanim jeszcze schodzimy z kopuły szczytowej  czuje ostre szarpnięcie liny. Śnieżny most zapadł się pod Rafałem, który idzie przede mną. Hamując czekanem dotarło do mnie że jesteśmy dopiero w połowie drogi.  Śnieg jest tak miękki, że przypomina grubą kasze. Zapadamy się w nim co chwilę……….Idąc do schroniska jestem szczęśliwa że udało nam się zdobyć tą piękną górę, ale nie mogę się już oderwać od myśli o kolejnych szczytach.

 

 

 
opisz swoją wyprawę
 
 

Jeżeli byłeś w miejscu, które chciałbyś opisać, jeżeli widziałeś coś co chciałbyś polecić innym przyłącz się do nas i napisz o tym! Z ochotą opublikujemy wspomnienia ludzi takich jak my - ciekawych świata, z pasją oddających się podróżom, przemierzających odległości z otwartymi oczami.

formularz dodawania wyprawy »
 
 
 
współpracujemy z:
 
  Magazyn Turystyki Górskiej  
  Magazyn górski  
  Ceneria - outdorowa porównywarka cen  
  www.wyprawy.onet.pl  
  Globtroter  
  Serwis wspinaczki mikstowej  
  Góry - górski magazyn sportowy  
  www.e-gory.pl  
  www.swiatpodrozy.pl  
  Poznański Klub Podróżnika  
  Chodzieski Dom Kultury  
  Radio Afera  
  planynawakacje.pl